Za długoż ptak twój w klatce, miłościwy panie!
Toć bujawy krogulec, nie chowańczyk młody!
Nimeśmy go pojmali136, hasał na swobodzie...
Wierę137! bych go posiadał138 (jak tę rękawicę,
Co mu miasto139 kaptura nakładam na głowę),
Puściłbych140 go w przegony z sokołem. Tu w dworze
Ułożono go pięknie... zna wiatry i łowy...
Puść go w przestwór niebieski, który Bóg dlań stworzył,
I któż mu tam dorówna?...
Ze staroświeckiego widowiska.