— Oni też zdobywają sobie zasługę — ozwał się lama, gdy już przebyli trzy mile.

— Nie dość na tym, bo zapłacę im srebrem — odrzekł Kim.

Pieniądze te dała mu kobieta z Shamlegh, a chłopak wyrozumiał sobie, że rzeczą jedynie przyzwoitą będzie wypłacić je z powrotem jej mężom.

Rozdział XV

Cesarzowi samemu nie ustąpiłbym miejsca,

Królom z drogi nie zeszedłbym precz,

Przed Zwierzchnikiem Kościoła nie uchyliłbym czoła!

Ale teraz — to inna wszak rzecz!

Nie chcę walczyć przeciwko napowietrznym Potęgom —

Przejść mu dajcie, odźwierni gwardziści!