jak zaraza, co trawi krew chorą,

cierń, co stopę uraża boleśnie!

Mól, co niszczy kosztowną tkaninę,

krzew jemioły, co dębu ssie drewno,

szczur, co gryzie okrętową linę,

swemu dziełu są rade na pewno/

Tak, podobnie my, ludek malutki,

nasze dzieło spełniamy wciąż skrycie,

niewidocznie, podziemnie... Lecz skutki

tej roboty — po latach ujrzycie!