Mej Safony!”

Dziś z lidyjskich niewiast grona

Tyś, jak księżyc w gwiezdnej łodzi,

Gdy nad kręgiem morza wschodzi

Jego twarz zaróżowiona —

I w różanym parku tonie,

Zapadając w drzew gęstwiny,

A gdzieś z łąki płyną wonie

Koniczyny...

— Taka cudna noc dokoła —