Kochałaś, moje dziecię, lecz już nigdy
Nie zaznasz szczęścia miłości.
Drżałaś wśród nawałnicy zmysłów —
Teraz bądź rada, żeś znalazła ciszę.
W niebo nie wzniesiesz się radosnym krzykiem.
Teraz spokojny twój duch...
Nigdy ci straszny ból nie zmrozi serca —
Nigdy, już nigdy...
Kochałaś, moje dziecię, lecz już nigdy
Dusza miłosnym nie spłonie ci żarem...