Trudne jest życie koni nie znoszących ostróg ni bicza. Po każdym uderzeniu batem rzucają się wertepami ku przepaściom. Natrafiwszy na skalisty grunt obalają po prostu wóz i zerwawszy uprząż pędzą na złamanie karku w szalonym galopie.
2. Żebrak
Pewnego zimowego dnia, w grudniu, na wzgórza brobijskie z mozołem wspinał się żebrak. Odziany był w nędzne łachmany, a przez dziurawe trzewiki wciskał się śnieg.
Jezioro Löven w Värmlandii jest to wąski pas wody, w kilku miejscach zacieśniony w sund2. Sięga od strony północnej aż do lasów fińskich, zaś od południa do jeziora Wener. Na brzegach leży kilka gmin, przede wszystkim zaś gmina broeńska, największa i najbogatsza z wszystkich. Zajmuje ona znaczną część wschodniego i zachodniego wybrzeża. Tu właśnie, po stronie zachodniej, rozciągają się największe posiadłości, jak dobra rycerskie Ekeby i Björne, słynne z bogactw i piękności, oraz duża wieś Broby z gospodą, ratuszem, siedzibą naczelnika okręgu, plebanią i placem targowym.
Broby leży na stromym stoku wzgórza.
Żebrak minął gospodę znajdującą się w dole i maszerował z trudem w górę, ku plebanii na samym szczycie.
Przed nim szła mała dziewczynka, ciągnąc na sznurze sanki obładowane workiem mąki.
Żebrak doścignął dziewczynkę i wszczął rozmowę.
— Za mały to konik na taki ciężar! — powiedział.
Dziewczynka obróciła się i spojrzała nań. Była małego wzrostu, miała około dwunastu lat, badawcze, bystre oczy i zaciśnięte usta.