Znaj ze wachlaz góralski — tsysta w garle stoi: —
Rozumiałeś, ze się cię lada Góral boi. —
Dieboł wie, na co się was tu skidało tak wiele;
Takeście tu potsebni, jako psi w kościele.
Nie będzies mi się włócył, ty Lutse Marcinie,
Zabiję ja cię, nie trwam (nie dbam) na twoje pytanie (prośbę),
Widzis takie góralskie jest pozałowanie.
Abyścić nie uciecył, mógłbyś-ci mię zdradzić,
Wytnę cię w łeb wachlazem, wolę ja cię zgładzić.
Kieby nie tak, jak ongi padło w Bujakowie,