Kiedy na zbój pośli;

Jesce nie zbijali,

Kiej ich połapali;

Dyć ich połapali

W zakopieńskiej hali.

W górach Zakopanego.

Czas wreszcie zobaczyć zbójcę w całej jego dzikiej srogości — takiego zobaczymy w pieśni, którą tu kładę:

MĄŻ ZBÓJCA

Hańciu moja, pódź do domu,

Wydam ja cię, nie wiem komu;