Hej! chłopiec, ja chłopiec z końcu Rogoźnicka406,
Miałem matkę dobrą, a ojca zbójnicka.
Jescem nie zbojował, dopierom probował,
Z bucka na jedlickę w lesie pseskakował.
Jescem nie zbojował, dopiero ten rocyk,
Juz mię chcą powiesić na zelazny hacyk.
Panowie, panowie, nie dajcie mię zgubić,
Ja wam będę za to siedem rocków służyć.
Panowie, panowie, wyróbcie mi prawo,
Co bym ja nie siedział na Wiśnicu407 darmo.