A mnie serce szczęściem spłynie!
Ho-hop, ho-hop!... Ja, kochanka,
W lasów ciszy, w nocy mroku
Radam do samego ranka
Wywoływać cię z obłoku.
Ho-hop! Spłyń do mego boku!
W końcu najpiękniej; chcesz, to ci powtórzę:
Ho-hop, ho-hop!...».
I musiał stanąć. Z ócz142 Nebaby błysku
Dawno już widać, co tam w myśli chmurze