«Cóż on ci prawił, moje ty kochanie.

Kiedym was dzisiaj zeszedł niespodzianie?» —

Pytał Nebaba. «Jego piosnka stara,

Tak że już teraz i nie zważam na nią:

Jaka szczęśliwa byłaby z nas para,

Jak znakomitą zostałabym panią,

Gdybym zechciała zostać rządcy żoną.

Prawił jak dziecku. Szczególne gadanie!

Jakby mię wkoło szanowano, czczono!

Potem dwór jaki, a jakie ubranie!