Tylko zawołał na swoich i śmiele
Puścił się z góry, jak gdyby skrzydlaty.
Podwójny wystrzał błysnął, zagrzmiał w tyle;
I jęk śmiertelny ozwał się za chwilę.
«Stój, atamanie! — leci jeden z czaty —
Zdrada od Lachów! Już nasz jeden zginął;
Ledwie dał hasło, pod koniem się zwinął;
Takim go smacznym przywitał nabojem
Czart zaczajony w kudły naszej burki;
A teraz z wojskiem połączył się swojem,