«Nie, bracia; kłamstwo! To coś jak hałasy».
Ale gdzież Kozak, co przed atamanem
Po błędnej drodze jego hufiec wodził?
Czy w czarodziejskim kole się ogrodził?
Czy jak widziadło rozwiał się tumanem?
Byłże to Polak przykryty kołpakiem,
By nieostrożnych naprowadzić w siatki?
Badał i lubo śród przykrej zagadki
Dreszcz, co oziębia, przebiegał po ciele,
Żadnym nie zdradził podejrzenia znakiem;