Niechajże z tyłu gotują nam tamy,

A my na górę przed siebie ruszamy.

Ciemna noc równie obu wojskom sprzyja,

Dalej na góry, gdzie przeprawa czyja!»

Już się wypuścił, aż tu jednym razem

Burzą wojenną powietrze zawrzało;

Ryknięto w trąby, brząknięto żelazem —

Blade się łuno po nocy rozlało

I gradem śmierci w okrąg zaświstało.

Spojrzał Nebaba i wstrzymał się w biegu —