Patrzcie, jak jedną strwożeni już klęską!

Hej, dwóch najżwawszych, na lepszych rumakach!

Skoro staniemy na tym góry grzbiecie,

Pokłon do zamku od nas poniesiecie!

Niechaj tam pomną o braciach Kozakach!

A teraz, kiedy Lach się trzyma słabo,

Dalej, mołodcy, dalej za Nebabą!»

I poszli wszyscy na miecze, na spiże

I znikli w walki zakręceni wirze.

20