Dwa razy natarł, dwa razy odskoczył.

Dwa razy koniem wokoło zatoczył —

Upatrzył porę, spuścił szablę razem188

I z atamana spotkał się żelazem.

Ostrze na ostrzu zaiskrzy, zadzwoni;

Żołnierz w krąg strzeli okiem zadziwionem:

Aż szabla gwiazdy błysnęła ogonem

I gdzieś daleko świstnęła mu z dłoni.

Najlepsza tutaj porada przestrachu:

W pole przed siebie puścił się z kopyta.