Mija rozdoły świstające trzciną:

W skrwawionych szponach zgłodniałego zwierza

Dławione bydlę poryka4 doliną.

Pod szturmem wiatru, co silnie dmie górą,

Słychać skrzypanie głównej szubienicy:

Trup się kołysze — pies wyje ponuro,

Śmierć snu osiadła w zamku okolicy.

Szablą czasami pobrzękując krzywą,

Szyldwach5 wisielca wzdłuż płaskiego wzgórza,

Zwijając wąsy, przechadza się żywo: