Kiedy więc długo hukała, klaskała,

Z hukiem i klaskiem dalej poleciała.

Uniknął przecie strasznego widzenia,

Lecz trwożne serce niedobrze coś wróży;

Orliki nie ma, a wabiła Ksenia.

Wszystko niedobrze. Nie czas myśleć dłużéj

I dłużej czekać, bo hasłem wiadomem

Z zamkowych ganków trąba się ozwała

I strzał wieczorny zamkowego działa

Zatrząsł Kaniowa okolice gromem.