Nie pierś to lubej żądnym sercem bije,

Lecz goniec puka od granicznej czaty71.

Dyszy pośpiechem, lica trwogą blade.

«Wstań, panie rządco, ciepłe porzuć łoże:

Złe ci nowiny w tej chwili przywożę;

Wstań i posłuchaj, i weź jaką radę.

Oto nadbrzeżne słyszały dziś straże,

Jak się po Dnieprze pluskały nie kaczki,

Jak coś nie ptakiem tłukło się w czaharze72:

Wyraźnie obóz przeprawiał się Szwaczki73,