Kiedy na nagłe pogwizdnienie trwogi

Spłoszony obóz porwał się na nogi.

Jeszcze gwizdnienie: w oka mgnieniu po niem

Wszystkie kopyta z miejsca zatętniały

I ciasnym kołem stanął obóz cały,

Gdzie widmo jezdca89 mgli się karym koniem.

9

«Co to, Nebabo? — zaraz go poznali,

Bo któż by z koniem wydał się wspanialéj? —

Co to za trwoga?» — z obawą spytali.