To was i żegnam, i ruszam w swą drogę».

Ostra przymówka dopięła zamiaru.

Mruk dobrej wróżby, podobny do gwaru

Pierwszego lodu, gdy go łamią fale,

Obiegać począł zawstydzoną zgraję.

Nebaba ciągnąć mowy nie przestaje:

«Odstąpić Szwaczki ja nie radzę wcale;

Gdy tak wygodnie przy tym atamanie —

Któż ze mną pójdzie, a z nim nie zostanie?

Sam więc pospieszę, gdzie mię niosą oczy,