Żona Fineusa pasierby swe nęka.

Nie mieczem srogim wymierza im cięgi,

Lecz krwawą rękę zatapia w ócz kręgi,

Ostrzem je łupi czółenka109.

Ujęci oni kamienną niewolą,

Płaczą nad matki i swoją niedolą.

Przecież jej przodki z Erechtydów110,

Ojcem Boreasz; pośród skał i głogów

I burz pędziła dni swoje od młodu,

Na chyżych koniach — prawe dziecię bogów.