Pogrzebał skrycie i wyniósł się chyłkiem,

Rzucił garść ziemi i uczcił to ciało.

KREON

Co mówisz? Któż był tak bardzo bezczelny?

STRAŻNIK

Tego ja nie wiem, bo żadnego znaku

Ani topora, motyki nie było.

Ziemia wokoło była gładka, zwarta,

Ani w niej stopy, ni żadnej kolei,

Lecz, krótko mówiąc, sprawca znikł bez śladu.