Obrane z piskląt i opustoszałe.

Tak ona, trupa dojrzawszy nagiego,

Zaczyna jęczeć i przekleństwa miotać

Na tych, co brata obnażyli ciało.

I wnet przynosi garść suchego piasku,

A potem z wiadra, co dźwiga na głowie,

Potrójnym płynem martwe skrapia zwłoki53.

My więc rzucimy się na nią i dziewkę

Chwytamy, ona zaś nic się nie lęka.

Badamy dawne i świeże jej winy.