Bo skoro bóg potrząśnie domowymi węgły72,

Z jednego gromu cały szereg nieci,

Po ojcach godzi i w dzieci.

Tak jako fale na morzu się piętrzą,

Gdy wicher tracki73 do głębiny wpadnie

I ryje iły drzemiące gdzieś na dnie,

Aż brzeżne skały od burzy zajęczą: —

Tak już od wieków w Labdakidów domy

Po dawnych gromach nowe godzą gromy,

Bóle minionych pokoleń