Nie niosą ulg i wyzwoleń.

I ledwie słońce promienie rozpostrze

Ponad ostatnią odnogą rodzeństwa,

A już bóstw krwawych podcina ją ostrze,

Obłęd i szału przekleństwa.

O Zeusie, któż się z twą potęgą zmierzy?

Ciebie ni czasu odwieczne miesiące,

Ni sen nie zmoże wśród swoich obierzy74.

Ty, co Olimpu szczyty jaśniejące

Przez wieki dzierżysz promienny,