A teraz, jako i wtedy, tak trzymam63,

Że to od niego ta przyszła ofiara.

Któż by mógł złożyć ją prócz nas obydwu?

A to wiesz przecie, że nie ja sprawczynią

Ani ty również; nam bowiem bezkarnie

Nawet do świątyń wyjść z domu nie wolno.

Zaś matce czyn ten nie byłby po myśli

I nie uszedłby przed ludzi oczyma.

Więc od Oresta te przyszły daniny.

Ufaj ty przeto; dopusty raniące