Wyście słyszały żałoby mej śpiewy,
Znacie rozpaczy mej brzemię.
I wy widzicie me piersi skrwawione,
Gdy noc uchyli zasłonę.
A kiedy pomrok nad światłem przemoże12,
Z żalami wtedy i boleścią domu
Dzielę nieszczęsna wciąż łoże.
Płaczę nad ojcem, bo krwawym zamachem
Ares13 nie uczcił go w dali,
Lecz jak dąb runął, a matka mu z gachem14