Klęski, jeżeli kto przejmie te mowy.

Bo nic nam z tego, że zyskawszy sławę

Przyjdzie nam potem w niesławie umierać;

A nie zgon straszny, lecz kiedy człek zgonu,

Choć chciałby umrzeć, osiągnąć nie może.

Przeto cię błagam, nim zginiem doszczętnie

I ginąc całą zniszczymy rodzinę,

Pohamuj gniew twój, a ja twoje słowa

Tak skryję, jakbyś ich nigdy nie rzekła.

Przejrzyj to wreszcie, o siostro, że teraz