Cień padł na całą krainę Mykenów.

Gdy więc sny owe przedkładała słońcu,

Ktoś to podsłyszał i mnie rzecz powtórzył.

Nic nad to nie wiem — prócz tego, że ona,

By strach zażegnać, mnie w pole wysłała.

A więc na bogi cię błagam rodowe,

Słuchaj i nie gub się w błędzie. Bo jeśli

Wzgardzisz mną, w klęsce wnet zwrócisz się do mnie.

ELEKTRA

Niechby nic z tego, co w ręce masz twojej,