Potem wrócili, cześć mieli tym większą.

Więc i ja tuszę9, że wbrew ludzkim głosom

Wrogom żyw błysnę, jak gwiazda niebiosom.

Ojczysta ziemio, opiekuńcze bogi,

Dajcie mi szczęście na przyszłości drogi!

Gniazdo rodowe, tchnij we mnie hart męski,

Bom tu zesłany na pomstę twej klęski.

Nie dopuść na mnie hańby ni pożogi,

Że rząd i świetność przynoszę w te progi.

To się wyrzekło, a teraz wnet, starcze,