Mieszkając ze mną krew szczerą mi z duszy

Wciąż utaczała; więc odtąd w spokoju

Snadź na jej groźby już baczyć nie przyjdzie.

ELEKTRA

O, ja nieszczęsna! Dziś pora opłakać

Los twój, Oreście, któremu w tej nędzy

Matka urąga. Cóż, dobrze się dzieje?

KLITAJMESTRA

Tobie — nie; jemu dziś dobrze z pewnością.

ELEKTRA