Po twojej śmierci, po ojca utracie?

Chyba więc znowu jako niewolnica

U wrogich ludzi zostanę wśród sromu,

Wśród ojca zbirów. Czyż to mi nie błogie?

O nie! Ja nie chcę podzielać już domu

Z nimi, lecz raczej samochcąc za progiem,

Bez pociech życia dokonam i marnie.

A jeśli kogo mój upór oburzy,

Niech mnie zabije; bo życie męczarnie,

A śmierć da radość; nie pragnę żyć dłużej.