JOKASTA

Biada, nieszczęsny, to jedno już słowo

Rzeknę, a głos ten już będzie ostatnim.

wybiega ze sceny

CHÓR

Dlaczegóż żona w tak dzikiej rozpaczy

Precz stąd wybiegła? Edypie? Strach zbiera,

Że jaka klęska w milczeniu się zerwie.

EDYP

Niechaj się zrywa; ja jednak mojego