Straszniejszy cios od wszelkich klęsk,

Które widziałem na ziemi.

Jakiż wśród nędzy nagarnął cię szał

I jakiż duch

Z nawałem burz

Do takiej zgrążył cię głębi?

Biada ci, biada, wymija cię wzrok

A chciałbym wiele się pytać,

Wiele się zwiedzieć i wiele rozważyć,

Lecz strach mną trzęsie i groza.