Co matkę — wstręt mi przytoczyć te słowa;

Woła, że z kraju uchodząc, pod klątwą

Tu nie zostanie, jak sam się zaklinał.

Lecz brak mu siły i brak przewodnika,

Bo złe zbyt ciężkie na niego runęło.

Wnet to ujrzycie, bo bram tych zawory

Się roztwierają, a stanie przed wzrokiem

Taki wam widok, że wróg by zapłakał.

CHÓR

O straszny los dla ludzkich ócz,