Nieszczęście wspólne mężowi i żonie. —

Była tu świetność zaprawdę świetnością

Za dni minionych, w dniu jednak dzisiejszym

Nastała groza, śmierć, hańba i jęki,

Nie brak niczego, co złem się nazywa.

CHÓR

Cóż więc poczyna teraz ów nieszczęsny?

POSŁANIEC

Krzyczy, by bramy rozwarto i Tebom

Wskazano tego, co ojca zmordował,