Jęcząc: że dotąd wyście nie widziały,
Co ja cierpiałem i cóż ja popełnił,
Przeto na przyszłość w ciemności dojrzycie,
Czego bym nie chciał, co chcę, nie poznacie —
Wśród takich zaklęć, raz wraz on wymierza
Ciosy w powieki; wydarte źrenice
Zbarwiły lica, bo krew nie ściekała
Zrazu kroplami, lecz pełnym strumieniem
I z ran sączyła w dół czarna posoka.
To się z obojgu zerwało nieszczęście,