Bo cóż wzrok jeszcze użyczy

Temu, co widząc, nie dojrzy słodyczy?

CHÓR

Tak, jako mówisz, się stało.

EDYP

Któżby mnie witał, kto kochał w tym mieście,

Cóżby słuchowi ochłodę dawało?

O przyjaciele! co prędzej unieście

Precz mnie, bom ziemi zakałą,

I ściągnąłem do mych progów