Żeś dobrze począł — nie śmiałbym ja wierzyć,

Żyć w takiej ciemni! O lepiej ci nie żyć.

EDYP

Że nie najlepiej ja sobie począłem,

Nie praw mi tego i szczędź mi nauki. —

Bo jakim wzrokiem patrzałbym na ojca,

Wstąpiwszy z ziemi do Hadu ogrojca,

Jakim na matkę? Spełniłem ja czyny,

Że żaden stryczek nie zmógłby tej winy.

A czyżby dziatki przy ojcowskim boku —