Ni do czci bogów nie był dopuszczony,

Ni do żadnego wspólnictwa w ofierze.

Zawrzyjcie przed nim podwoi ościeże,

W żadnym on domu niech nigdy nie spocznie,

Bo tego chciały pytyjskie wyrocznie.

Ja więc i Bogu i zbrodni ofierze

Ślubuję taką służbę i przymierze.

I tak złoczyńcy klnę, aby on w życiu,

Czy ma wspólników, czyli sam w ukryciu,

Nędzy, pogardy doświadczył i sromu.