I zaklnę dalej, że gdyby osiadły

Z moją się wiedzą w mym odnalazł domu,

Aby te klątwy na mą głowę spadły.

A was zaklinam, abyście to wszystko

Czynili dla mnie, boga i tej ziemi

Od zbóż i bogów tak osieroconej.

Bo choćby boga głos nie nakazywał,

Nie trzeba było popuścić bezkarnie

Śmierci przedniego człowieka i króla

Lecz rzecz wyśledzić. Że ja teraz dzierżę