Pełne cię wniosły; nieszczęścia ty głębi

Nie znasz, co z dziećmi cię zrówna i zgnębi. —

Szydź więc z Kreona, szydź z mojej ty mowy

Bo niema człeka między śmiertelnymi,

Którego złe by straszniej zmiażdżyć miało.

EDYP

Czy znośnym takie wysłuchać obelgi?

Precz stąd co prędzej sprzed mego oblicza,

Co żywo z tych się wynosić mi progów!

TYREZJASZ