10 II

Podłe uczucie obawy śmierci. Trudno zorientować się, gdzie zaczyna się czysty strach osobisty. Pomimo wszystko myślę, że w stanie duszy, który mnie dręczy, odnajduję tylko obawę o Irkę507 i żonę, i żal po przerwanym życiu myśli. Nie sądzę, aby było coś więcej. Staram się zajrzeć głęboko w duszę własną i nie znajduję w tej chwili tej słabości. Ale pragnę żyć, ale lękam się choroby, ale doprowadza mnie do rozpaczy mechaniczna, bezmyślna siła, która mnie dławi.

*

12 II

Browning — jak łatwo sformułować, jak szybko, niedostrzegalnie zsycha się dusza. Bezużyteczność wszystkiego, nie zostaje nic z natchnień, nie zostaje nic dla nas — dla własnej naszej duszy. Cóż z tego, że jest to na zewnątrz utajone w możliwościach, które mogą się rozbudzić. Można znienawidzieć wszystko, co jest czuciem, jego wspaniałością i wysubtelnieniem. Tak to oddziela się i opada jak łuska. Dochowanie wiary samemu sobie — w czym? W postanowieniu, w kierunku życia. Frazes. Frazes demagoga. Jest potrzebna taka wierność. Ale jak zapewnić trwanie chwili drogocennej, widzeniu, wzniesieniu się duszy, jak je wrzeźbić w duszę, sprawić, by były w niej? Każdy człowiek ma takie chwile, w każdym człowieku jest potencjalnie pełny cykl ludzkiego istnienia, ludzkiego — a wszystkie kosmologie i metafizyki to epizody biografii, to czyjś puls przyspieszony, czyjś błysk oczu — to wszystko w człowieku. Każdy ma w sobie Boga — stworzenie świata — upadek — odkupienie — całą tragedię bytu, która okolona jest przez ciemną noc, niemającą znaczenia ani nazwy w ludzkim życiu. Co nie jest biografią — nie jest w ogóle. Co sobie przypisuje ponad biograficzne, ponad konkretnie indywidualne znaczenie, jest właściwie mniej rzeczywiste. Apparent Failure508 Browninga — trzeba długo i sumiennie myśleć o tego rodzaju utworach. Trzeba wżyć się w nie, w ich powagę dla poety, aby zrozumieć, jakim błogosławieństwem dla Anglii była jego twórczość.


Młodszość cywilizacyjna Polaków, pisał Szujski509. Boże miłosierny, siwieją już włosy, starość odbiera rzeźkość i sprężystość wiązaniom członków i wciąż nie młodszość — ale lekkomyślna, zuchwała niedorosłość. Zuchwalstwo jest bezpłodne w myślowym świecie. Warchoł niewidzący grozy, przekrzyczeć usiłujący tragizm nieunikniony — nie dojdzie nigdy do źródła prawd płodnych. Bezreligijność myśli polskiej jest zdolna doprowadzić do rozpaczy. Tu wypowiada się jakby instynktownie wyczuty brak wszelkiego związku z długotrwałymi, powszechnie dojrzewającymi sprawami życia gatunkowego. Nie chcemy mierzyć samych siebie wielką miarą.


Jak strasznie i beznadziejnie jestem sam. Moi uczniowie, mój Boże, mój Boże, najbardziej już sam jestem wobec moich „zwolenników”. Znaleźć siły — by nazwać w potężnych symbolach — wszystkie choroby i zdradliwe obłudy polskiej natury — ukazać je świadomości w silnym i jasnym dziele.

Kroniki dramatyczne, RozbioryNapoleonidzi510 , r. 31–63 to mogłoby być moje dzieło. Miej odwagę chcieć, miej odwagę dążyć, miej odwagę trwale, uporczywie, jednolicie myśleć.