Czy dasz mu tylko upojenie sobą?

A jeżeli ty mnie nie znasz, Michale, jeżeli mnie gryzie, szarpie ból, nie o to, żeś ty tamte kobiety kupował, ale że to nie byłam ja?

Słyszysz, nie znałeś mnie.

I teraz drżę sama przed sobą jak nagi, odarty z listków krzak.

Ja nie chcę, nie chcę tak czuć.

A tak czuje ona, moja krew, tak czuje całe moje nieoporne ciało.

Słaba jestem, naga i bezradna.

A jeżeliś ty się zawiódł na mnie, Michale?...

Mama wyjeżdża dziś, gdy wróci, nie będzie mnie tu. Chcę serce przymusić do płaczu, a ono zacięło się i milczy. Z daleka jestem temu wszystkiemu obecna, co się dzieje naokoło mnie i we mnie.

Michał też ostatnie tu już dni spędza. Potem da mi już tylko znać.