Kwiaty, kwiaty się sypią, sypią się myśli i dnie. Ludzie więdną, zapachem się cieszą chwil, co się sypią jak płatki. Jak listki pachnące, tak dzwonią chwil otrząśniętych wspomnienia.

Lecz coś połyskuje na dnie,

Co na dnie jest szczęścia pamięci?

Czarna rzeka świeci martwo, gwiazdy patrzą groźnie jak śmierć.

Krążą, krążą, życie nasze mierzą,

Naszych serc piją życie — krew,

Krążą, krążą obce i nieznane.

Nasze życie tak krąży nad nami,

Niedosiężne i obce jak śmierć.

Jak księżyc, który się przegląda w rzece