— Bądź ze mną szczery. Pragnę ciebie pokochać, muszę cię poznać. Odsłoń mi prawdę swoją. Bądź ze mną takim, jakim jesteś sam ze sobą.
— Ja nie jestem nigdy sam; ja się tylko wydaję.
— Istoto bez twarzy, bez imienia, bez prawdy, bez samotności, przechodniu zbłąkany wśród masek, niepamiętający swojego imienia i odpowiadający na każde, imię twoje: inteligent polski.
*
— Nie jesteś bratem moim, więc jesteś moim wrogiem, bo z tych jestem, co mają tylko braci lub wrogów.
— Ja chcę być twoim bratem, ja też potrzebuję dobroci.
— Ale gdy nazwie cię bratem nieprzyjaciel mój, wróg prawdy mojej, padniesz mu także w ramiona.
— Ja tak potrzebuję dobroci...
— Stoimy na rozstaju. Trzeba wybrać kierunek. Nazwij mi drogę swoją.
— Ja idę we wszystkich kierunkach.