Fizdejko szybko zdejmuje winchestera z ramienia, mierzy krótko i strzela z obu luf w pełzającego Mistrza. Mistrz kamienieje w wyciągniętej pozycji.
DER ZIPFEL
Zdaje się, że przeholowałem! Duch zabił ducha z rzeczywistego winchestera!! Tylko czy to nie jest mój sen czasem — to wszystko razem?
FIZDEJKO
No dobrze, ale przecież ze mną dzieje się to samo...
DE LA TRÉFOUILLE
I ze mną też.
ELZA
A ja? Czyście o mnie zapomnieli? Jedyna kobieta między wami śni to samo co wy.