MISTRZ
Jakże wam zazdroszczę!
ELZA
A Janulka?
FIZDEJKO
Nie wiem, co z nią będzie. Sama zadecyduje o swoim losie. Mistrz nie chce jej za żadne skarby świata, a ona jego też. Teraz poszły z księżną na grzyby do lasu. Wspaniałe rydze udały się tego roku wśród karłowatych sosen na Wiłkakalnisie. Będzie dobra zakąska do wódki na drugie śniadanie.
Siada na fotelu.
ELZA
Daj spokój z tymi rydzami.
Do Mistrza