O, widzi mama: Zosia się cieszy, że ma teściową baronównę z domu i że ja jestem bardzo dobrze urodzony, chociaż do połowy.
Dzwonek. Pauza. Dorota wychodzi i zaraz wraca
DOROTA
Jakiś pan chce mówić z paniczem.
LEON
Prosić na kolację! I niech Dorota poda wódkę.
Dorota wychodzi
MATKA
Leon!